Praca w agencji tłumaczeń

 

Kiedy zaczęłam studiować filologię germańską miałam obawy czy po skończeniu studiów uda mi się znaleźć pracę w zawodzie. Wiedziałam, że filologów na rynku pracy jest dużo ale z drugiej strony naprawdę lubiłam uczyć się języków, a praca tłumacza była moim marzeniem. Kiedy po zdobyciu tytułu magistra od razu znalazłam pracę aż nie mogłam w to uwierzyć!

Pierwszy dzień pracy w agencji tłumaczeń

agencja tlumaczenPrzed pójściem po raz pierwszy do pracy byłam bardzo zdenerwowana. Była to moja pierwsza praca (oprócz praktyk studenckich), wiec nie wiedziałam czego się spodziewać. Oczywiście znałam swoje możliwości i wiedziałam, że jestem dobra w tym co robię, jednak mimo wszystko prawdziwa agencja tłumaczeń, a drobne tłumaczenia dla znajomych czy też udzielanie korepetycji licealistom się różnią. Jeżeli chodzi o atmosferę pierwszego dnia w pracy to była ona naprawdę  przyjemna. Wszyscy współpracownicy byli dla mnie mili – starali się mi pomagać i wszystko dobrze tłumaczyć. Jednak sama obsługa klientów była dla mnie naprawdę trudna. Przez pierwsze parę godzin bałam się, że może jednak się do tego nie nadaję… Nie znałam dokładnie jeszcze procedur firmowych. Nie wiedziałam np. na ile powinnam wycenić dane tłumaczenie. Na szczęście pod koniec dnia, głównie dzięki pomocy znajomych z pracy, radziłam już sobie całkiem dobrze i wszystkie obawy minęły. Teraz, po 3 miesiącach pracy, czuję się w firmie już naprawdę dobrze i swobodnie.

Praca w agencji tłumaczeń sprawia mi naprawdę dużo radości. Jestem osobą bardzo kontaktową więc uwielbiam mieć stały kontakt z klientami. Cieszę się, że moi współpracownicy są dla mnie bardzo mili i nawet teraz, gdy czasem jeszcze nie jestem pewna jak coś zrobić w pracy, to chętnie mi pomagają i są zawsze dla mnie życzliwi.